kontakt

Siedziba firmy:
ul. Armii Wojska Polskiego 16/122
84-100 Puck
tel. 058/ 673-09-14
e-mail: gabinet@dobrydentysta.info.pl

Co dzieje się gdy o zębach nie pamiętamy

 

Próchnica nie lubi uśmiechu


Można skutecznie jej zapobiegać i całkowicie wyleczyć. Mimo to na próchnicę choćby kilka razy w życiu choruje niemal każdy z nas. Nie ma się czemu dziwić: zaledwie połowa Polaków myje zęby codziennie rano i wieczorem.

W Polsce próchnicę ma aż 95 proc. dorosłych. Zaawansowaną chorobę dentyści stwierdzają u ponad połowy kilkuletnich dzieci, a co drugi nastolatek z jej powodu wkracza w dorosłość, nie mając kompletu zębów. Zazwyczaj winą za rozwój próchnicy obarczamy słodycze. I słusznie, chociaż przyczyny jej powstawania są znacznie bardziej złożone. Próchnica to proces, który polega na stopniowym odwapnieniu i rozpadzie twardych tkanek zęba. Naukowcy uważają, że dochodzi do tego z czterech podstawowych powodów.
więcej

 



Scenariusz pesymistyczny
Bakterie przemieszczają się w głąb zęba, aż w końcu zbliżają się do miazgi. W tym momencie nie ma wątpliwości, że dzieje się coś niedobrego. Ząb boli, jest wrażliwy na zmiany temperatury. Jeżeli na dnie ubytku pozostała jeszcze cienka warstwa zdrowej zębiny i zgłosimy się szybko do stomatologa, jest szansa na uratowanie żywego zęba. Jeśli jednak zwlekamy z wizytą, próchnica wnika do miazgi, a procesu zapalnego już nie da się odwrócić. Konieczne jest usunięcie miazgi, popularnie zwane leczeniem kanałowym. Dentysta, po miejscowym znieczuleniu, wyjmuje miazgę przyrządem przypominającym twardy wyciorek. Jeśli dostęp do korzeni jest utrudniony, wtedy najpierw „zatruwa” ząb specjalnym preparatem i po kilku dniach usuwa miazgę. Po czym musi oczyścić kanały zęba, wypełnić je pastą stomatologiczną i założyć plombę. Dzięki takiemu leczeniu zachowujemy ząb, ale jest on martwy i dlatego łatwo może się złamać czy ukruszyć.


Puchnie i boli
Z obawy przed borowaniem część osób, mimo silnego bólu, nie odwiedza specjalisty. Po kilku dniach dochodzi u nich do martwicy miazgi. Ząb wprawdzie przestaje boleć, jednak wcale nie oznacza to końca kłopotów. Martwa miazga jest znakomitą pożywką dla bakterii, które doprowadzają w końcu do jej gnilnego rozkładu, czyli tzw. zgorzeli. Czasem proces ten nie powoduje żadnych dolegliwości. Dopiero ostry ból świadczy o zapaleniu ozębnej. Wówczas znika ostatnia bariera zatrzymująca zakażenie w obrębie zęba. Rozprzestrzenia się ono na okoliczne tkanki, a następnie - poprzez kość szczęki - na cały organizm.


Boli nie do wytrzymania
Zapalenie ozębnej może mieć charakter ostry, a wtedy boli nie tylko ząb, ale i cała szczęka oraz głowa. Towarzyszy temu obrzęk, ogólne rozbicie i gorączka. Jeśli w wyniku stanu zapalnego utworzy się ropień, konieczne bywa jego przecięcie i stosowanie antybiotyku. Czasem jednak zapalenie ozębnej ma charakter przewlekły i toczy się w okolicy wierzchołka korzenia bezobjawowo. Dopiero gdy stan ten przechodzi w zapalenie ostre i ból staje się nie do wytrzymania, trafiamy do stomatologa, który próbuje podjąć leczenie kanałowe (trwa ono zwykle znacznie dłużej, nawet do kilku miesięcy, ponieważ konieczne są leki zwalczające bakterie i regenerujące zniszczoną tkankę). Jeśli kuracja nie przynosi efektu, dentysta może wykonać tzw. resekcję wierzchołka korzenia. Polega ona na jego chirurgicznym odcięciu i oczyszczeniu kości. Czasem jednak zęba nie da się uratować i wówczas jedynym wyjściem jest jego usunięcie. Zdarza się to najczęściej w przypadku wielokorzeniowych zębów trzonowych.

 

źródło: www.poradnikzdrowie.pl

powered by AdvaCMS